sobota, 9 lipca 2011

Reflection.

Na pewno każdy z nas dostaje czasem olśnienia. Sami dochodzimy do sedna jakiejś sprawy lub uważamy, iż jest to dobre objaśnienie, opcja. Ja właśnie często mam swoje własne zdanie na temat pewnych spraw i chciałabym się tym podzielić. 'Co mnie obchodzi opinia jakiejś obcej dziewczyny?' może sobie ktoś pomyśleć. Nie bronię. Jak kogoś nie interesuje, nie mam zamiaru zmuszać. Wasza własna wola, każdy ją ma. Samodzielne wyciągnięcie wniosków, to tak zwana refleksja. Obejmuje ona całe koło spraw, nas dotyczących. Czas zmierzyć się z niektórymi z nich, samemu sobie powiedzieć w twarz, że jest tak a nie inaczej. Bo.. Po co siebie samego oszukiwać? Czasem prawda jest bolesna, niesprawiedliwa, ale co? Nico się z tym zrobi jak się to tak zostawi. Ale dobra. Gadam, jakbym miała pisać o II Wojnie Światowej, seriach zabójstw przez mafie i innych takich poważnych dotkliwych sprawach, a wcale nie mam zamiaru brać się za tak ciężki kaliber. Przynajmniej narazie. Zahaczę też o tematy typu 'przeczytałam ostatnio książkę, obejrzałam film' itp. Że tak powiem, ten blog jest dla mnie samej. Łatwiej mi jest w ten sposób samej sobie pokazać jaka jestem, poprzez bezmyślne pisanie o czymś bez zastanowienia, spontanicznie. Wtedy widzę jakie tematy mnie 'nakręcają' lub poprawiają humor. Nie rozumiesz? Haha.. Dziękuję. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz